Idę prosto przed siebie zamyślony i skupiony
Wokół śmieci całe tony brudne i szare ulice
Patrzę na to zamykam oczy i głośno krzyczę
Biedne dzieci żebrające o kawałek chleba
Gdzie są ich rodzice?
Jest tyle biedy wokół jak gwiazd w galaktyce
To codzienność społeczne znieczulice katastrofa
Zbyt wysoko podniesione głowy by się tym przejmować
Powiedzieć ciepłe słowo jak człowieka potraktować
Patrzą na nas młode pokolenia trzeba je wychować
Pokazać im że niedobra jest milczenia zmowa
Nie tędy droga, nie traktuj biedaka jak wroga
Przecież nie wiesz na jakim gruncie stanie twoja noga
Nie masz pojęcia o tym jak bagno szybko wciąga
Jak piłeczka od ping ponga znajdziesz się po drugiej stronie
Gdy zobaczysz jak ciężko kiedy puste twoje dłonie
Pomyślisz że jak nikt ci nie pomoże to już koniec
Nie widzisz biedy, potrzebujących twej pomocy
Chyba jesteś ślepy, i po niewidzialnej drodze kroczysz
Uważaj bo kiedy się z niej stoczysz, poczujesz lęk i głód
To otworzy twoje oczy
Idę dalej dzisiaj po ulicach się snuję
Wyciągam ostatniego zeta może on dziś kogoś poratuje
Ta rzeczywistość mnie frustruje, takie czasy
Widok samopoczucia nie buduje, w słuchawce basy
Na ulicy kaleka, a jakiś tłusty grubas spogląda chłodnym
wzrokiem z S-Klasy
Myśli że jest bogiem bo na koncie dużo kasy
Banknotów masy, obok ci co nie dali rady
Pomyśl gdzie humanitarne są zasady
Bez przesady, to realizm który męczy
Jeden zapierdala furą za 700 tysięcy
Inny od paru miesięcy nie jadł ciepłej strawy
Więc pomyśl jak daleko zaszły te sprawy
Ten świat kulawy, mówią że jest sprawiedliwy
Gospodarka zgniata wciąga między swoje tryby
Ubóstwo rośnie jak po deszczu grzyby
Nie widzisz biedy, potrzebujących twej pomocy
Chyba jesteś ślepy, i po niewidzialnej drodze kroczysz
Uważaj bo kiedy się z niej stoczysz, poczujesz lęk i głód
To otworzy twoje oczy
Zwalniam kroki, przechodzę na drugą stronę
Mijam ludzi i ich twarze szare niezadowolone
Zmartwione, na chodniku jakby coś leżało
Podchodzę bliżej - Nie ! To ludzkie ciało
Co się stało przechodniów nie zainteresowało
Bo czasu było mało, bo to ich nie obchodzi
Gonią za tym żeby w życiu tylko sobie dogodzić
Zbyt zajęci aby stanąć i pomyśleć przez chwilę
Zobaczyć że wkoło tyle biedy i cierpienia
Społeczeństwo egzystuje w matni zobojętnienia
Pomoc socjalna, która w widmo się zmienia
Ta sytuacja doprowadza moją krew do wrzenia
Odchodzę daję głośniej muzykę na walkmana
Zbyt wielu myśli że wokół biedy nie ma
Na ten temat jeszcze przyjdzie niejedna wena
Nie widzisz biedy, potrzebujących twej pomocy
Chyba jesteś ślepy, i po niewidzialnej drodze kroczysz
Uważaj bo kiedy się z niej stoczysz, poczujesz lęk i głód
To otworzy twoje oczy
Nie widzisz biedy ? To otwórz oczy !
Zobacz bieda swój kamień pod górę jak Syzyf toczy
Nie widzisz biedy ? To otwórz oczy...
Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.
| Porcelana Porcelana www.fajnyfajans.pl | bugi ogame bugi ogame www.twojeogame.pl | Samsung F500 Test telefonu Samsung F500, telefo… telefon.gsm.pl | dzwonki dzwonki www.nta.wapster.pl | Kartki urodzinowe Kartki urodzinowe, Kartki urodzino… ekartka.eu |