Joka: Ja zaczynam!
Tak oto moja kabina
Tu się wchodzi, naciska
Ogląda się z bliska
Dziś wszystko co daleko i blisko
Joka, foka, sroka, OK. - Nie ważne! -
Każdy tu ma jazdę niech zgadnę!
Ktoś tu jest MAGIEM, naprawdę?
Dalej po lewej ręce, cudów więcej
Prędzej zaraz się zakręcę
Pędzę tam teraz
Każdy z was może już wybierać
Kto nie chce zwiedzać, prosze czekać
Polegać na mnie warto, prosze bardzo
Za mną tu się wchodzi, porusza
Cisza, dusza się śmieje
Joka, kwoka, foka, oka - Nie ważne
Każdy tu ma jazdę
Ja zawsze razem z moim pojazdem
Ja wiem, że Lem, Lem jest fantastą
Pisze, że przybysze są zieloni
Jak ciasto kiwi
Dla mnie obrzydliwi
Zbyt wyraźnie hałaśliwi
Widzę ich zbyt jasno i ciasno
Kiedy będę chciał zgasną!
To moja kabina. To moja machina. To moja dziedzina
Zaczynaj!!!
Magik: Oto ma wycieczka
Np. do wewnątrz pudełeczka
Zagłębiam się w struktury
Budowli z tektury
Wtem, kontemplacji mej procesy
Zakłócają zewnętrzne ekscesy pojazdem
Który zawraca koło głowy
Jego kolorowy, to mój głowy
A głowy mój to, kolorowy jego głowy
Koło zawraca, Stój!, daj spokój
Myślenia toku nie prowokuj
Jeden moment, długa chwila
Coś mnie tu gila i łaskocze!
O to ma wycieczka, do wesołego miasteczka
Za rogiem, czeka na mnie śmiechu beczka
Ha, Ha ciasteczka
Są tu tak dobre, jak nigdzie indziej
A na miejscu pudełeczka
Wtem z impetem unosi, porywa
Diabelski młyn, co przede mną odkrywa
Obrazy czy dźwięki, kontrastu razy do potęgi
Szósty zmysł działa dla umysłu i ciała
To boskie Olimpu rozkosze
Łakoci, łaknę i prosze
Gdy brak mi, tak bywa
Wtem z impetem w dół, porywa
Diabelski młyn, co wszystko odkrywa
Oto ma wycieczka
Gdzie wypełnia się karteczka
Jestem za, w dniu narodzin człowieczka
Według Johna Locke'a, znów pryska powłoka
A na miejscu wesołego miasteczka
Stoją otworem podwoje
Gdzie pytajników roje
Troje przekroje
Ich badam
Nieujarzmiona mocą, poznania władam
EUREKA unosi się kolejna powieka
Co ciąży to krąży C.Z.K.
Bo za późno zobaczy to co widzę ja
Oto ma wycieczka, do końcóweczki kawałeczka
O miejscu które będę Mekką cztery
Cztery kolebką to nie bajeczka
Bowiem istnieje kraina
Gdzie wszystko jest naj
Więc zaczynaj!!!
DAB: Ach, widzę złoty brzegu piach
I mijając kiści liści
Zapuszczam się do iści
Tajemnego świata
Mam ze sobą swego brata
W liczbie dwa plus jeden
Jestem pewien, że go znacie
Kto jest wróg, a kto przyjaciel?
Nie posiądzie, na tym lądzie
Takiej wiedzy bo nie znane kategorie to
Więc otwieram kolekcje
Poproszę o projekcje
Czujcie się jak w domu
Komu ginu? Komu dymu?
Kiedy czas nastanie
Usłyszę - pukanie
W banię i przypłynie w minie
Ukojenie w moim filmie (a to co?, jak to?)
Przecież było to tak dawno ten świat
Który, otaczał mnie bańką, kolorowanką
Widzę to wyraźnie, trójkąt prawdy mówi START!
Jego jazda gaśnie, nie na zawsze
Potem, wzlotem, błędem, zapędem, psim swędem
Przez szufladę pełną Marii
Rapowe katharsis, oczyszczona strona
Barwy tej kameleona
Coraz dalej, stale i wspaniale
Usłyszałem swoje żale
Ale, chyba BYŁO WARTO!!!
Więc lepiej spal to
Taśma sie kręci
Słyszę nasze chęci w pamięci
Wierci dziurki, od tej rurki
Krach, gdzie jest złoto, a gdzie piach
Jedna teraz odpowiedź jest w sześciu literach
Po bajerach
Ciąży, krąży igła wokół rowka
Aż skład się wreszcie namyśli
To: Ha I Pe myślnik Ha O Pe kropka
Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.
| Porcelana Porcelana www.fajnyfajans.pl | bugi ogame bugi ogame www.twojeogame.pl | Samsung F500 Test telefonu Samsung F500, telefo… telefon.gsm.pl | dzwonki dzwonki www.nta.wapster.pl | Kartki urodzinowe Kartki urodzinowe, Kartki urodzino… ekartka.eu |